O rodzinnych ranach, które w święta stają się bardziej widoczne
Dla wielu osób święta nie są czasem spokoju, bliskości i radości.
Są raczej momentem napięcia, zmęczenia, smutku albo wewnętrznego wycofania.
I nie dlatego, że „coś się psuje”, ale dlatego, że święta często odsłaniają to, co w relacjach było obecne od dawna.
W kulturze święta przedstawiane są jako czas miłości, pojednania i rodzinnej harmonii. Filmy, reklamy i media społecznościowe utrwalają obraz „magii”, która ma wydarzyć się sama. W rzeczywistości dla wielu osób jest to jeden z trudniejszych momentów w roku.
Święta nie pogarszają relacji, one je jedynie pokazują. Święta rzadko zmieniają dynamikę rodzinną. Częściej ją uwidaczniają i wzmacniają.
Jeśli w rodzinie było:
to właśnie w święta te doświadczenia stają się bardziej odczuwalne.
Więcej czasu razem, więcej oczekiwań i presja „rodzinnej atmosfery” sprawiają, że stare rany łatwiej się otwierają.
Nadzieja, że „tym razem będzie inaczej”
Wiele osób wchodzi w święta z cichą nadzieją:
że tym razem rozmowy będą spokojniejsze, ktoś okaże więcej współczucia, a znane schematy się nie powtórzą. Ta nadzieja jest bardzo ludzka.
Jednocześnie jej niespełnienie bywa szczególnie bolesne, bo dotyka nie tylko teraźniejszości, ale i dawnych doświadczeń. Często pojawia się wtedy pytanie:
„Dlaczego znowu tak to przeżywam?”
Dlaczego dziś widzimy to wyraźniej?
Bo nie jesteśmy już dziećmi.
Z perspektywy psychologii rozwojowej, m.in. teorii przywiązania Johna Bowlby’ego — dziecko, by przetrwać emocjonalnie, musi idealizować opiekunów. To naturalny mechanizm ochronny zapewniający przeżycie.
Dorosłość, a często także terapia, przynoszą większą świadomość tego co było.
Zaczynamy:
To nie znaczy, że kiedyś było lepiej. To znaczy, że dziś mamy więcej dostępu do siebie i swoich emocji. Warto powiedzieć to wprost:
bardzo mało jest domów, w których święta są naprawdę magiczne.
Obraz idealnych świąt to w dużej mierze:
Jeśli święta są dla Ciebie obciążające, nie oznacza to, że jesteś „zbyt wrażliwa/y”.
Często oznacza to, że Twoje ciało i emocje reagują na coś, co od dawna było trudne.
Nie masz wpływu na to:
Masz natomiast wpływ na:
Twoim zadaniem nie jest uszczęśliwianie innych kosztem siebie.
Twoim zadaniemi, wręcz obowiązkiem jest zadbanie wkońcu o siebie.
Święta nie muszą być magiczne
Wystarczy, że będą:
Jeśli święta są dla Ciebie trudne, to nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak.
Często oznacza to, że widzisz więcej i nie chcesz już wracać do ról, które kiedyś pomagały przetrwać, a dziś kosztują za dużo.
Jeśli potrzebujesz przestrzeni, w której możesz to wszystko nazwać i poukładać — zapraszam na konsultację.
Agata Paduch
www.wewnetrznedziecko.com.pl lub 514 591 060
