AGATA PADUCH

BLOG

Dlaczego święta są trudne? O rodzinnych ranach, granicach i świadomości

O rodzinnych ranach, które w święta stają się bardziej widoczne

Dla wielu osób święta nie są czasem spokoju, bliskości i radości.
Są raczej momentem napięcia, zmęczenia, smutku albo wewnętrznego wycofania.
I nie dlatego, że „coś się psuje”, ale dlatego, że święta często odsłaniają to, co w relacjach było obecne od dawna.

W kulturze święta przedstawiane są jako czas miłości, pojednania i rodzinnej harmonii. Filmy, reklamy i media społecznościowe utrwalają obraz „magii”, która ma wydarzyć się sama. W rzeczywistości dla wielu osób jest to jeden z trudniejszych momentów w roku.

Święta nie pogarszają relacji, one je jedynie pokazują. Święta rzadko zmieniają dynamikę rodzinną. Częściej ją uwidaczniają i wzmacniają.

Jeśli w rodzinie było:

  • napięcie zamiast bezpieczeństwa,
  • krytyka zamiast ciekawości,
  • brak miejsca na emocje,
  • niejasne lub sztywne role,

to właśnie w święta te doświadczenia stają się bardziej odczuwalne.
Więcej czasu razem, więcej oczekiwań i presja „rodzinnej atmosfery” sprawiają, że stare rany łatwiej się otwierają.

Nadzieja, że „tym razem będzie inaczej”

Wiele osób wchodzi w święta z cichą nadzieją:
że tym razem rozmowy będą spokojniejsze, ktoś okaże więcej współczucia, a znane schematy się nie powtórzą. Ta nadzieja jest bardzo ludzka.
Jednocześnie jej niespełnienie bywa szczególnie bolesne, bo dotyka nie tylko teraźniejszości, ale i dawnych doświadczeń. Często pojawia się wtedy pytanie:
„Dlaczego znowu tak to przeżywam?”

Dlaczego dziś widzimy to wyraźniej?

Bo nie jesteśmy już dziećmi.

Z perspektywy psychologii rozwojowej, m.in. teorii przywiązania Johna Bowlby’ego — dziecko, by przetrwać emocjonalnie, musi idealizować opiekunów. To naturalny mechanizm ochronny zapewniający przeżycie.

Dorosłość, a często także terapia, przynoszą większą świadomość tego co było.
Zaczynamy:

  • zauważać napięcie,
  • czuć niespójność,
  • wyczuwać, że coś jest nie tak.

To nie znaczy, że kiedyś było lepiej. To znaczy, że dziś mamy więcej dostępu do siebie i swoich emocji. Warto powiedzieć to wprost:
bardzo mało jest domów, w których święta są naprawdę magiczne.

Obraz idealnych świąt to w dużej mierze:

  • narracja kulturowa,
  • mit wzmacniany przez media, filmy
  • estetyka social mediów, która rzadko pokazuje trudne emocje.

Jeśli święta są dla Ciebie obciążające, nie oznacza to, że jesteś „zbyt wrażliwa/y”.
Często oznacza to, że Twoje ciało i emocje reagują na coś, co od dawna było trudne.

Nie masz wpływu na to:

  • czy Twoi bliscy się zmienią,
  • czy zobaczą Twoją perspektywę,
  • czy rodzinne schematy znikną.

Masz natomiast wpływ na:

  • swoje granice,
  • decyzje, gdzie i z kim spędzasz czas,
  • to, ile bierzesz na siebie,
  • własne bezpieczeństwo emocjonalne.

Twoim zadaniem nie jest uszczęśliwianie innych kosztem siebie.
Twoim zadaniemi, wręcz obowiązkiem jest zadbanie wkońcu o siebie.

Święta nie muszą być magiczne

Wystarczy, że będą:

  • bardziej spokojne,
  • bardziej prawdziwe,
  • mniej raniące.

Jeśli święta są dla Ciebie trudne, to nie znaczy, że coś jest z Tobą nie tak.
Często oznacza to, że widzisz więcej i nie chcesz już wracać do ról, które kiedyś pomagały przetrwać, a dziś kosztują za dużo.

Jeśli potrzebujesz przestrzeni, w której możesz to wszystko nazwać i poukładać — zapraszam na konsultację.

Agata Paduch
www.wewnetrznedziecko.com.pl lub 514 591 060

© 2025 wewnetrznedziecko.com.pl | NIP 123 123 123